Córka grabarza
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (74)
zwały ziemi Z każdej strony gniotą mnie.
Czemu ty stoisz tu, stoisz nade mną,
I dlaczego tak okrutnie śmiejesz się.
Czemu ty dręczysz mnie córko grabarza,
Świeże kwiaty wciąż przynosisz dla mnie tu.
Przestań już dręczyć mnie i nie powtarzaj,
Jak twój ojciec sypał ziemię na mój grób.
Biała suknie, czarny włos, nie uwierzę,
Że przychodzisz tu co rano, budzisz mnie.
Przestań już dręczyć mnie i nie przeszkadzaj,
Lepiej odejdź stąd daleko, odejdź gdzieś.
Czemu ty dręczysz mnie córko grabarza,
Świeże kwiaty wciąż przynosisz dla mnie tu.
Przestań już dręczyć mnie i nie powtarzaj,
Jak twój ojciec sypał ziemię na mój grób.
Bystrym okiem pragniesz przebić twardą ziemię,
By zobaczyć, czy wygodnie w trumnie mi.
Proszę cię odejdź stąd, odejdź ode mnie,
Nie zakłócaj mi spokoju chociaż ty.
> [noparse]zgadzam si z anonimem w latach 70-tyvh brzmialo to bardzej blesnie[/noparse]
tak brzmiało to wolniej